Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desery. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 stycznia 2022

Cytrynowe ciasteczka z białą czekoladą

Bardzo lubię te ciasteczka ponieważ nie dość, że bardzo łatwo i szybko można je przygotować, to jeszcze dobrze smakują i uroczo wyglądają na stole.



Składniki, których będziemy potrzebować:

  • biała czekolada 100 g
  • masło 60 g
  • woda 1 łyżka
  • cukier 3/4 szklanki
  • mąka pszenna 350 g
  • proszek do pieczenia 1 łyżeczka
  • jajka 2 sztuki
  • cytryna 1 sztuka
  • sól

dodatkowo: 

  • cukier puder 1/2 szklanki

Sposób wykonania:
Czekoladę przekładamy do rondelka, dodajemy wodę oraz masło. Składniki podgrzewamy na wolnym ogniu, do momentu całkowitego ich rozpuszczenia. Czekolada może się połączyć z masłem, ale nie jest to konieczne. 
Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę, dodajemy startą skórkę z cytryny, wlewamy sok cytrynowy (1- 2 łyżki). Całość nadal miksujemy, w trakcie wlewając przestudzoną czekoladę z masłem. Gdy składniki ładnie się połączą, do ciasta dodajemy mąkę, proszek do pieczenia oraz szczyptę soli. Wszystko razem delikatnie mieszamy drewnianą łyżką. 
Gotowe ciasto zawijamy w folię aluminiową i wstawiamy na kilka godzin do lodówki. 
Blaszkę, najlepiej tą z wyposażenia piekarnika, wykładamy papierem do pieczenia. Z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego, każdą kuleczkę obtaczamy w cukrze pudrze i układamy na blaszce w odstępach 4-5 centymetrów. 

Ciastka pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez 15 minut. 

Smacznego.






piątek, 19 marca 2021

Warkocz z ciasta francuskiego z jabłkiem i rodzynkami

Kiedy nie mam czasu na przygotowanie jakiegoś bardziej wymagającego ciacha a mam ochotę na coś słodkiego to biorę ciasto francuskie, które na ogół mam w lodówce, jabłko, rodzynki i już 😊 Oczywiście jako nadzienie możecie również wykorzystać inne owoce, te które lubicie, polecam gruszki lub brzoskwinie. 



Składniki, których będziemy potrzebować:

  • ciasto francuskie 1 opakowanie
  • jabłko (duże, słodkie) 1 sztuka  (270 g)
  • rodzynki 2 łyżki

dodatkowo: 

  • surowe żółtko 1 sztuka
Sposób wykonania:
Jabłko myjemy, obieramy, usuwamy z niego gniazdo nasienne. Tak przygotowane jabłko kroimy w kostkę, mieszamy z rodzynkami. Ciasto francuskie wyjmujemy z lodówki, rozwijamy na papierze do pieczenia. Dłuższe przeciwległe boki ciasta nacinamy co 2 centymetry, tak jak na zdjęciu. 


Na środku układamy jabłka z rodzynkami. 
Paski ciasta zaplatamy jak warkocz, raz z lewej, raz z prawej strony. 


Wierzch ciasta smarujemy roztrzepanym żółtkiem.
Ciasto wraz z papierem przenosimy na blaszkę, najlepiej tą z wyposażenia piekarnika. 

Warkocz pieczemy w piekarniku nagrzanym wcześniej do temperatury 220 stopni. Czas pieczenia to 20- 25 minut.


Smacznego.
















piątek, 12 marca 2021

Lemon Curd

Pyszny krem cytrynowy, który u mnie sprawdził się idealnie w połączeniu z andrutami/ waflami. Można go również użyć do przygotowania bezy, tortu lub czekoladowych muffinek z kremem, a także przełożyć nim kruche czy biszkoptowe ciasteczka. 


Składniki, których będziemy potrzebować:

  • żółtka (surowe) 6 sztuk
  • cukier 180 g 
  • cytryna 2 sztuki
  • masło 200 g 

Sposób wykonania: 

Cytryny myjemy, kroimy na połówki, wyciskamy z nich sok. Przygotowujemy rondelek z grubym dnem. Przekładamy do niego żółtka, wsypujemy cukier, wlewamy sok z cytryny. Składniki mieszamy i podgrzewamy na wolnym ogniu.


Gdy masa jest już ciepła dodajemy masło. Całość powolutku mieszamy do momentu, aż powstanie dość gęsty krem o konsystencji budyniu i jasnej barwie. Wówczas ostawiamy go do wystudzenia lub jeszcze gorący przelewamy do wyparzonego słoiczka. Po wystudzeniu taki krem możemy przechowywać w lodówce do dwóch tygodni.

Uwaga: U mnie czas gotowania kremu, od momentu dodania masła, wyniósł 30 minut.

Smacznego.



środa, 12 sierpnia 2020

Śliwki pod słodką kruszonką

Prosty deser z owocami, który uwielbiam i bardzo często przygotowuję. Można go zrobić błyskawicznie używając dowolnych owoców. 


Składniki, których będziemy potrzebować:

śliwki węgierki lub Kobyłki* 500 g (mrożone)

cukier 3 łyżki

kruszonka:

masło 70 g

cukier 70 g

mąka pszenna Wawelska 140 g

dodatkowo: 

liście świeżej mięty lub melisy


*Nazwa raczej zwyczajowa, odnosząca się do kształtu wyżej wspomnianego owocu. Próbowałam wyszperać w necie jaka to może być odmiana śliwy, bo owoce duże, pyszne, miąższ łatwo odchodzi od pestki. Z moich poszukiwań wychodzi, że to Opal, ale 100% pewności nie mam. U nas te śliwy są odkąd pamiętam i zawsze mówiło się na nie Kobyłki. 

Sposób wykonania:

Śliwki odmrażamy, mieszamy z cukrem, odstawiamy na pół godzinki. W tym czasie przygotowujemy kruszonkę. Do miski wsypujemy mąkę i cukier, dodajemy rozpuszczone, przestudzone masło. Składniki na kruszonkę mieszamy ze sobą do momentu ich połączenia.

Owoce przekładamy do naczynia żaroodpornego, posypujemy kruszonką. Pieczemy w piekarniku o temperaturze 180 stopni przez 30- 40 minut, do zrumienienia kruszonki.

Dekorujemy listkami świeżej mięty lub melisy.


Uwaga: Śliwki mrożone najlepiej wyjąć wieczorem z zamrażarki i następnego dnia rano można ich użyć. Warto odmrażać je na sicie zawieszonym w garnku, wówczas sok ściekający do garnka będzie można wykorzystać do przygotowania kompotu.

Smacznego.


środa, 22 lipca 2020

Czekoladowy mus z bananem i awokado

Najlepsze są zdrowe słodkości. Dzisiaj proponuję Wam pyszny mus z awokado i bananami.
Składniki, których będziemy potrzebować:
  • awokado 1 sztuka
  • banany (średnie, dojrzałe) 2 sztuki 
  • borówki amerykańskie 200 g
  • czekolada gorzka 70% (firmy Wawel) 50 g
  • miód gryczany 1 łyżka

Sposób wykonania:
Czekoladę łamiemy na kawałki, wkładamy do rondelka, wlewamy łyżkę wody. Całość podgrzewamy na małym ogniu do momentu rozpuszczenia czekolady.
Awokado i banany obieramy ze skórki, kroimy na kawałki, przekładamy do blendera. Dodajemy miód, rozpuszczoną czekoladę. Składniki blendujemy na jednolity mus, który
następnie przekładamy do miseczek czy szklanych pucharków. Deser dekorujemy świeżymi borówkami.

Smacznego.
















środa, 1 lipca 2020

Truskawkowe ptasie mleczko z kaszy manny

Pyszny, prosty do zrobienia deser truskawkowy. Świetny sposób na przemycenie kaszy manny dzieciom, które za nią nie przepadają. 

Składniki, których będziemy potrzebować:

  • truskawki 600 g
  • woda 500 ml
  • śmietanka 30% 150 ml
  • kasza manna (grysik) 150 g
  • cukier 3 łyżki
  • galaretka truskawkowa 2 opakowania


Sposób wykonania:
Wodę z cukrem doprowadzamy do wrzenia, wsypujemy kaszę mannę i ciągle mieszając, gotujemy 3- 4 minuty. Następnie dodajemy śmietankę i całość gotujemy jeszcze 2 minuty.
Ugotowany grysik odstawiamy do przestudzenia. 
Truskawki myjemy, obieramy z szypułek. Połowę owoców blendujemy i dodajemy do jeszcze lekko ciepłego grysiku. Masę dokładnie mieszamy, następnie studzimy.

Mamy chwilkę czasu, więc zabieramy się za przygotowanie galaretek. Jedna będzie nam potrzebna do masy, rozpuszczamy ją w 150 ml wrzącej wody. 
Druga z galaretek zostanie wylana na wierzch deseru, rozpuszczamy ją w 500 ml wody. Galaretki odstawiamy do wystudzenia. 
Do zimnej masy grysikowej wlewamy wąskim strumieniem przestudzoną galaretkę. Delikatnie mieszamy całość. Gotową masę wlewamy do blaszki keksówki wyłożonej folią aluminiową. Deser wstawiamy do lodówki na godzinkę, żeby lekko stężał. Po tym czasie wierzch deseru dekorujemy pozostałymi truskawkami pokrojonymi na połówki. Całość zalewamy tężejąca galaretką. 
Deser ponownie wędruje do lodówki, tym razem na dobrych kilka godzin, a najlepiej na całą noc. 

Gotowe ptasie mleczko, po wyjęciu z formy i ściągnięciu folii, kroimy na porcje o szerokości około 2 cm. Deser dekorujemy świeżą miętą.

Smacznego.

piątek, 26 czerwca 2020

Sernik cytrynowo- limonkowy

We Włoszech byłam tylko raz, ale zakochałam się w tym kraju, jego zabytkach, podejściu ludzi do życia i oczywiście we włoskiej kuchni.
W domu lubię łączyć polskie i włoskie smaki, tym razem też tak było. Powstał idealny, mój ulubiony polski serniczek pachnący cytryną, przywołujący na myśl
najpiękniejsze włoskie widoki. Doskonały cytrynowy smak sernika uzyskałam dzięki dodatkowi soku ze świeżych cytryn firmy Limmi, który nie zawiera cukru ani wody i jest całkowicie naturalny.



Składniki, których będziemy potrzebować:

  • herbatniki 200 g
  • masło 200 g

masa serowa:

  • ser biały tłusty 800 g
  • śmietanka 30% 500 ml
  • cukier puder 10 łyżek
  • żelatyna 3 łyżki
  • woda gorąca przegotowana 200 ml
  • sok z cytryny Limmi 3 łyżki
  • limonka 1 sztuka
  • szafran nitki 1 g 

dodatkowo:

  • limonka 1 sztuka
  • cytryna 1 sztuka
  • listki melisy


Sposób wykonania:
Spód tortownicy smarujemy odrobiną rozpuszczonego masła lub margaryny, wykładamy papierem do pieczenia, który na tłuszczu lepiej
będzie się trzymał. Nie ma potrzeby, aby wykładać papierem boki tortownicy, dlatego wycinam z papieru jedynie koło o średnicy spodu tortownicy i dociskam
do natłuszczonego spodu formy. 
Masło rozpuszczamy w rondelku, dodajemy pokruszone herbatniki, całość mieszamy do połączenia składników. 
Gotową masą ciasteczkową wykładamy równomiernie dno tortownicy. Blaszkę wkładamy do lodówki.

Żelatynę rozpuszczamy w 200 ml gorącej wody, odstawiamy do wystudzenia. Nitki szafranu przekładamy do szklanej filiżanki, zalewamy czterema łyżkami gorącej
wody, która szybko zabarwi się na piękny, żółty kolor. 

Ser biały mielimy, mieszamy z cukrem pudrem. Śmietankę ubijamy na sztywno, łączymy z masą serową.
Następnie dodajemy po jednej łyżce soku z cytrynowy i delikatnie mieszamy. Teraz ostrożnie, małymi partiami dodajemy przestudzoną żelatynę. 

Przy łączeniu masy serowej z żelatyną trzeba uważać, aby nie powstały grudki żelatyny. Niestety czasami tak się zdarza, jeśli chcemy przyspieszyć
proces łączenia składników. Dlatego ważne jest, aby żelatynę dodawać powolutku, po łyżce i po każdym dodaniu jej do masy, mieszać całość. Pamiętajmy też, że na zwarzenie masy ma wpływ temperatura żelatyny. Chcąc uniknąć problemów, najlepiej dodawać do sera całkiem zimną żelatynę, ale jednocześnie płynną, nie lekko tężejącą.

Żelatyna już jest, teraz tylko doprawiamy masę serową otartą skórką z limonki i gotowe. 2/3 masy wylewamy na ciasteczkowy spód. Ciasto wkładamy do lodówki na około godzinę. 


Pozostałą część masy łączymy w tym czasie z żółtą wodą szafranową. Mimo, że kolor wody szafranowej jest bardzo intensywnie żółty, kolor masy będzie jedynie bladożółty. Jeżeli chcecie uzyskać bardziej wyrazisty kolor masy, to trzeba dodać więcej szafranu i ewentualnie ograniczyć ilość
wody, którą był zalany szafran. Moim zdaniem jednak większa ilość szafranu mogłaby negatywnie wpłynąć na smak sernika, ale to już zależy od tego co kto lubi. 
Dla mnie płyn uzyskany z 1 g szafranu był dawką optymalną zarówno pod względem koloru jak i smaku.
Kwestia szafranu omówiona obszernie, czas dokończyć sernik.
Szafranową masę serową wlewamy do tortownicy, ciasto ponownie wkładamy do lodówki, tym razem najlepiej na całą noc, aby masa serowa ładnie stężała.



Gotowy serniczek wyjmujemy z formy, dekorujemy plastrami limonki, otartą skórką z cytryny i limonki oraz świeżymi listkami melisy.

Uwaga: Użyłam tortownicy o średnicy 24 cm.

Smacznego.
























poniedziałek, 25 maja 2020

Arbuziki z galaretki

Zrobione z myślą o moim kochanym siostrzeńcu, który ma trzy latka. Pomysł okazał się trafiony, arbuziki nie tylko się spodobały, ale i smakowały.
Składniki, których będziemy potrzebować:

  • galaretka zielona o smaku kiwi 1 opakowanie
  • galaretka przezroczysta o smaku winogron 1 opakowanie
  • galaretka czerwona o smaku truskawkowym 3 opakowania
  • śmietanka kremówka 36%/30% 300 ml
  • cukier puder 2 łyżki
  • żelatyna 2 łyżki
  • czekolada mleczna (pastylki do fondue) 1 łyżka

dodatkowo:

  • blaszka keksówka o wymiarach 28x9 centymetrów (spód blaszki)
  • folia aluminiowa
  • wykałaczki


Sposób wykonania:
Zieloną galaretkę wsypujemy do naczynia, w którym planujemy ją rozpuścić (garnuszek, rondelek), dodajemy łyżkę żelatyny i zalewamy 300 ml wrzącej wody. 
Mieszamy do momentu całkowitego rozpuszczenia galaretki w wodzie i odstawiamy do wystudzenia. Analogicznie postępujemy z galaretką przezroczystą, 
tyle że w tym przypadku dajemy 150 ml wody i płaską łyżkę żelatyny. Czerwoną galaretkę zalewamy 800 ml wrzątku i również odstawiamy do wystudzenia.

W czasie studzenia galaretek przygotowujemy inne rzeczy.
Blaszkę wykładamy dokładnie folią aluminiową. Śmietankę ubijamy na sztywno, następnie dodajemy do niej cukier puder, delikatnie mieszamy i odstawiamy do lodówki.
Kiedy galaretka zielona i przezroczysta są już zimne wykonujemy następujące czynności.
Na spód blaszki wylewamy zieloną galaretkę, formę wstawiamy do lodówki, aby galaretka mogła szybko stężeć. Proces ten nie trwa długo ponieważ warstwa 
galaretki zielonej nie jest wysoka i szybko tężeje.
Galaretkę przezroczystą łączymy z ubitą śmietanką. Dzięki galaretce krem śmietanowy stanie się lekko kwaskowy, pachnący winogronami a w deserze spowoduje, 
że krem ładnie nam zastygnie i nie będzie się rozpływał.
Warstwę śmietanową wylewamy na stężałą zieloną galaretkę i ponownie blaszkę wkładamy do lodówki.  
Zostało nam już tylko wylać na wierzch zimną, lekko tężejącą galaretkę czerwoną. Robimy to oczywiście w momencie, gdy masa śmietanowa w formie całkowicie zastygła.
Deser wkładamy kolejny raz do lodówki i pozostawiamy tam na kilka godzin lub całą noc.

Stabilny, mocno stężały deser wyjmujemy z formy, kroimy na około 2 centymetrowe plastry. Następnie każdy plaster galaretki kroimy tak, aby powstały trójkąty
przypominające kształtem kawałki pokrojonego arbuza. 

Teraz rozpuszczamy czekoladę. Do małego rondelka o grubym dnie wrzucamy pastylki dodajemy 1 łyżkę wody i podgrzewamy na wolnym ogniu
do momentu uzyskania płynnej czekolady. Następnie czekoladę odstawiamy do przestudzenia, po czym dekorujemy nią nasze arbuzy z galaretki. Czekolada ma 
za zadanie imitować pestki arbuza, więc trzeba nanieść na galaretkę takie "łezki", które będą je przypominały. Najlepiej zrobić to za pomocą wykałaczki
lub patyczka do szaszłyków.

Tak przygotowane arbuziki wkładamy do lodówki, można do każdy kawałek arbuzika nabić na wykałaczkę. Powstaną wtedy takie niby lizaczki. Oczywiście można je pozostawić bez wykałaczek, wówczas wyglądają bardziej naturalnie.

Smacznego.



środa, 20 maja 2020

Malinowe tiramisu

Pyszny i znany wszystkim deser w nieco innej odsłonie. 
Z podanych składników przygotujecie 8 porcji deseru w wysokich szklankach, takich jak na zdjęciach.

Składniki, których będziemy potrzebować:

kisiel malinowy/ frużelina malinowa:

  • maliny świeże lub mrożone 450 g
  • woda 200 ml
  • mąka ziemniaczana 2 łyżki
  • cukier kryształ 5 łyżek

krem śmietankowy:

  • śmietanka 36% (kremówka) 400 ml
  • serek homogenizowany naturalny (u mnie Miechów) 450 g
  • cukier puder 3 łyżki

dodatkowo:

  • kawa rozpuszczalna 2 łyżki
  • woda przegotowana (gorąca) 250 ml
  • biszkopty okrągłe 32 sztuki (po 4 sztuki na porcję)


Sposób wykonania:
Świeże maliny przekładamy na sito i delikatnie płuczemy pod bieżąca wodą, następnie przekładamy do rondelka i zalewamy 100 ml wody/
Maliny mrożone od razu przekładamy do rondelka, nie musimy ich odmrażać, i podobnie jak świeże zalewamy 100 ml wody.
Maliny doprowadzamy do wrzenia, dodajemy cukier, gotujemy kilka minut na wolnym ogniu. W tym czasie przygotowujemy zawiesinę z mąki ziemniaczanej
i pozostałej wody, następnie wlewamy ją do malin i energicznie mieszamy, aby nie utworzyły się grudki. Po 2- 3 minutach powstanie nam dość gęsty kisiel
albo jak wolicie frużelina. Rondelek z całą pyszną, owocową zawartością odstawiamy do wystudzenia.

Teraz czas przygotować kawę. Tu nie ma nic skomplikowanego. Kawę rozpuszczalną zalewamy podaną w przepisie ilością przegotowanej wody i podobnie jak w przypadku
kisielu, odstawiamy do wystudzenia.

Śmietankę ubijamy mikserem na sztywno. Dodajemy cukier puder i serek homogenizowany, składniki delikatnie mieszamy drewnianą łyżką do momentu powstania
jednolitego, gładkiego kremu.

Przygotowujemy wysokie szklanki. Na spód każdej dajemy dwa nasączone w kawie biszkopty, nakładamy mniej więcej dwie łyżki kremu śmietankowego, następnie
dwie łyżki kisielu/frużeliny malinowej. Wkładamy kolejne dwa biszkopty nasączone w kawie i całość przykrywamy warstwą kremu. Dekorujemy granulkami kawy lub
kakao.

Deser wkładamy do lodówki na 15- 20 minut, aby się lekko schłodził.

Smacznego.




















sobota, 9 maja 2020

Beza z gruszkami i słonym sosem karmelowym

Czasami zostają białka i wtedy moim zdaniem najlepiej wykorzystać je do przygotowania bezy. 
Możemy ją podać ze świeżymi owocami, kremem na bazie serka mascarpone czy sosem karmelowym. Dzisiaj zdecydowałam się na bezę właśnie z sosem karmelowym z odrobiną soli. Do pełni szczęścia brakowało mi już tylko owoców, tak dla zrównoważenia smaków słodko-słodkich. Gruszki w syropie sprawdziły się doskonale. 
Składniki, których będziemy potrzebować:
beza:

  • biała 6 sztuk
  • cukier 12 łyżek
  • mąka ziemniaczana 1 łyżka

sos karmelowy słony:

  • cukier 250 g
  • masło 82% 100 g
  • śmietanka kremówka 30% 150 ml
  • sól do smaku

dodatkowo: 

  • gruszki w syropie 1 puszka (820 g)


Sposób przygotowania:
Zaczynamy od przygotowania bezy:
Białka ubijamy na sztywną pianę, stopniowo dodajemy cukier i nadal ubijamy do momentu uzyskania gładkiej, kremowej i błyszczącej piany. 
Następnie wsypujemy mąkę ziemniaczaną.
Pianę z białek delikatnie mieszamy drewnianą łyżką, do czasu aż piana wchłonie ładnie mąkę i znowu stanie się gładka o stabilnej, jednolitej strukturze.
Blaszkę z wyposażenia piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Pianę przekładamy na papier i formujemy
kształt koła*. 
Bezę pieczemy, a właściwie suszymy w piekarniku nagrzanym do temperatury 130 stopni przez około 2 godziny. Następnie lekko uchylamy drzwiczki piekarnika
i pozostawiamy bezę do wystudzenia.

Można sobie wcześniej narysować na papierze okrąg dowolnej wielkości, wykorzystując do tego pokrywkę lub garnek. Ja tego nie robię, lubię kiedy beza ma taki nieco niedbały kształt koła.
W czasie suszenia bezy przygotowujemy sos karmelowy z odrobiną soli. Jak to zrobić dowiecie się tutaj klik, klik.

Kiedy beza jest już lekko przestudzona osączamy z syropu. Wcześniej nie trzeba ich przygotowywać, ponieważ gdy zbyt długo poleżą na sicie staną się suche z wierzchu i będą wyglądać nieestetycznie. Gruszki w puszce są już podzielone na połówki, więc po osączeniu możemy je w takiej formie zostawić lub połówki podzielić na połówki. ;)

Jeżeli beza jest już zimna układamy na niej owoce, a następnie całe ciasto polewamy słonym sosem karmelowym.

Smacznego.