Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karmel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karmel. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 maja 2020

Beza z gruszkami i słonym sosem karmelowym

Czasami zostają białka i wtedy moim zdaniem najlepiej wykorzystać je do przygotowania bezy. 
Możemy ją podać ze świeżymi owocami, kremem na bazie serka mascarpone czy sosem karmelowym. Dzisiaj zdecydowałam się na bezę właśnie z sosem karmelowym z odrobiną soli. Do pełni szczęścia brakowało mi już tylko owoców, tak dla zrównoważenia smaków słodko-słodkich. Gruszki w syropie sprawdziły się doskonale. 
Składniki, których będziemy potrzebować:
beza:

  • biała 6 sztuk
  • cukier 12 łyżek
  • mąka ziemniaczana 1 łyżka

sos karmelowy słony:

  • cukier 250 g
  • masło 82% 100 g
  • śmietanka kremówka 30% 150 ml
  • sól do smaku

dodatkowo: 

  • gruszki w syropie 1 puszka (820 g)


Sposób przygotowania:
Zaczynamy od przygotowania bezy:
Białka ubijamy na sztywną pianę, stopniowo dodajemy cukier i nadal ubijamy do momentu uzyskania gładkiej, kremowej i błyszczącej piany. 
Następnie wsypujemy mąkę ziemniaczaną.
Pianę z białek delikatnie mieszamy drewnianą łyżką, do czasu aż piana wchłonie ładnie mąkę i znowu stanie się gładka o stabilnej, jednolitej strukturze.
Blaszkę z wyposażenia piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Pianę przekładamy na papier i formujemy
kształt koła*. 
Bezę pieczemy, a właściwie suszymy w piekarniku nagrzanym do temperatury 130 stopni przez około 2 godziny. Następnie lekko uchylamy drzwiczki piekarnika
i pozostawiamy bezę do wystudzenia.

Można sobie wcześniej narysować na papierze okrąg dowolnej wielkości, wykorzystując do tego pokrywkę lub garnek. Ja tego nie robię, lubię kiedy beza ma taki nieco niedbały kształt koła.
W czasie suszenia bezy przygotowujemy sos karmelowy z odrobiną soli. Jak to zrobić dowiecie się tutaj klik, klik.

Kiedy beza jest już lekko przestudzona osączamy z syropu. Wcześniej nie trzeba ich przygotowywać, ponieważ gdy zbyt długo poleżą na sicie staną się suche z wierzchu i będą wyglądać nieestetycznie. Gruszki w puszce są już podzielone na połówki, więc po osączeniu możemy je w takiej formie zostawić lub połówki podzielić na połówki. ;)

Jeżeli beza jest już zimna układamy na niej owoce, a następnie całe ciasto polewamy słonym sosem karmelowym.

Smacznego.



piątek, 3 stycznia 2020

Gruszki w karmelu pod pierzynką z ciasta francuskiego

Słodki deser, który możemy przygotować w pół godziny. Chcąc zjeść coś pysznego nie musicie mieć szczególnych umiejętności kulinarnych, nie potrzebujecie też mnóstwa skomplikowanych składników. Czasami wystarczy kilka podstawowych produktów, które każdy z nas ma w kuchni, i już możemy cieszyć się wspaniałym deserem
z owocami.




Składniki, których będziemy potrzebować:
  • gruszki 3 sztuki
  • cukier 4 łyżki
  • masło 2 łyżki
  • sok z cytryny 1 łyżeczka
  • ciasto francuskie 1 opakowanie

Sposób wykonania:
Gruszki obieramy ze skórki, kroimy wzdłuż na połówki i usuwamy z nich gniazda nasienne. Owoce skrapiamy sokiem z cytryny. 


Cukier wrzucamy na patelnię o grubym dnie i podgrzewamy do momentu, aż zmieni kolor na złotobrązowy. Następnie zdejmujemy patelnie z palnika, do karmelu
dodajemy masło. Całość mieszamy i podgrzewamy do momentu połączenia składników. Do sosu karmelowego delikatnie wkładamy połówki gruszek, podsmażamy przez 5 minut. Gruszki nabiorą w tym czasie pięknego karmelowego koloru i lekko zmiękną. Owoce odstawiamy do przestudzenia. 
Zimne gruszki układamy w naczyniu żaroodpornym, przykrywamy ciastem francuskim, które nakłuwamy nożem w kilku miejscach.

Deser wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200-220 stopni, zapiekamy przez około 30 minut.

Uwaga 1: Przygotowując karmel należy uważać, aby nie podgrzać cukru zbyt mocno, ponieważ wtedy stanie się gorzki a przecież nie o to nam chodzi. 

Uwaga 2: W czasie ogrzewania cukru na karmel, aby go przemieszać, od czasu do czasu potrząsamy patelnią,
nie używamy do tego ani łyżki drewnianej, ani tym bardziej metalowej ponieważ utworzą nam się słodkie grudki, których wcale nie chcemy.


Smacznego.





wtorek, 23 stycznia 2018

Muffinki piernikowe z dynią i sosem karmelowym

Pomysł na muffinki z dynią zaczerpnęłam z bloga MonikiSprawdziły się doskonale na świątecznym stole, ponieważ łączą w sobie składniki, które chyba wszystkim kojarzą się z Bożym Narodzeniem. Oczywiście takie muffinki można także zrobić w innym czasie, najlepiej jesienią, gdy świeżej dyni mamy pod dostatkiem.


Składniki, których będziemy potrzebować:
  • dynia po obraniu 200 g
  • mąka pszenna 270 g
  • cukier brązowy 150 g
  • olej rzepakowy 150 ml
  • jajka 3 sztuki
  • jogurt naturalny 2 łyżki
  • soda oczyszczona 1 łyżeczka (kopiata)
  • proszek do pieczenia 1/2 łyżeczki
  • przyprawa do piernika 1 łyżeczka
  • orzechy włoskie drobno posiekane 4 łyżki
sos karmelowy:
  • cukier 250 g
  • woda 50 ml
  • śmietanka 30% 270 ml
  • orzechy włoskie drobno siekane 2 łyżki

Sposób wykonania:
Jajka miksujemy z cukrem, dodajemy olej i jogurt. Całość nadal miksujemy do uzyskania jednolitej konsystencji ciasta.
W oddzielnym naczyniu mieszamy mąkę z przyprawą do piernika, proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Suche produkty łączymy z mokrymi. Ciasto miksujemy, gdy jest już jednolite, dodajemy dynię startą na tarce o grubych oczkach, oraz posiekane orzechy. Całość delikatnie mieszamy drewnianą łyżką.
 
Formę do muffinek wykładamy papilotkami, które wypełniamy ciastem do 2/3 wysokości. Muffinki pieczemy w piekarniku o temperaturze około 200 stopni, przez 25 minut.
Upieczone muffinki wyciągamy z formy, odstawiamy do wystudzenia.

 
W czasie, gdy muffinki stygną, my przygotowujemy sos karmelowy.
Cukier wsypujemy na patelnię o grubym dnie. Ogrzewamy do momentu, aż cukier zmieni kolor na złotobrązowy, absolutnie nie mieszamy cukru, jedynie delikatnie potrząsamy patelnią od czasu do czasu. W czasie ogrzewania cukru musimy uważać, bo łatwo możemy podgrzać cukier zbyt mocno, a wtedy stanie się gorzki. Do płynnego, złotobrązowego cukru wlewamy wodę. Całość podgrzewamy na wolnym ogniu, powoli wlewamy śmietankę*.
Sos ogrzewamy do momentu połączenia składników, następnie dodajemy orzechy.
Gotowy sos odstawiamy do wystudzenia.
 
*Jeżeli w trakcie łączenia składników w sosie utworzą się grudki cukru, nie martwcie się. Pod wpływem ogrzewania sos stanie się gładki, tylko trzeba trochę cierpliwości. Pamiętajcie, ogrzewamy do momentu uzyskania jednolitej konsystencji sosu.

Zimne muffinki (ich wierzch) zamaczamy w sosie karmelowym, układamy na paterze lub półmisku dekoracyjnym.

Uwaga 1: Z podanych proporcji upiekłam 15 muffinek.

Smacznego.